Nie jesteśmy nowi na świecie, przed nami była
KURA

O nas i o blogu

Napisz do nas:
qra-poczta@gazeta.pl

Współpracuj z nami

Nagrody
Fundatorzy
Lektury
Filmy


Blog > Komentarze do wpisu

Mała i duża

 

 

 Wpis Żony Oburzonej

Większość dzieci małej nie lubi. Dorośli dzielą się na dwie kategorie: zdecydowanych przeciwników lub gorących zwolenników. Ja od wczesnych lat ją uwielbiam, co wywołuje zazwyczaj zdziwienie. W dzieciństwie starałam się wyłowić wszystkie z wazy z zupą jarzynową. Namawiałam rodzeństwo, by oddało mi te, które trafiły do ich talerzy. Jednym z moich ulubionych obiadów była pełna jej miska polana masełkiem z bułką tartą. Czyli żwirkiem.

http://www.smacznego.pl/blog/temat-dnia-potrawy-z-czterech-stron-swiata-brukselka/96

Jej pełna nazwa to kapusta warzywna brukselska. Popularnie nazywamy ją brukselką. Angielska nazwa brzmi Brussels sprout (w wolnym tłumaczeniu brukselki kiełek?), francuska: chou de Bruxelles (kapusta z Brukseli?). Każda z tych nazw wiąże się z faktem, że najprawdopodobniej ojczyzną tego warzywa jest Belgia. Brukselka jest bardzo zdrowa. Niektórych zniechęca jej charakterystyczny zapach oraz goryczka. Z zapachem nic nie zrobimy, ale niska temperatura może goryczkę zlikwidować. Chyba dlatego popularniejsza jest brukselka mrożona. Brukselka to miniaturowe kapustki. I kiedy się im przyjrzeć, są naprawdę śliczne.

http://www.niam.pl/pl/produkty/1397-brukselka

 

Małą jadłam wczoraj na obiad, a w dużej spędziłam kilka dni na przełomie 2012 i 2013 roku. Była to moja pierwsza wizyta w tym mieście. Zaliczyliśmy nie tylko brukselski niezbędnik, ale dużo dużo więcej. Wycieczce zawdzięczam trochę inspiracji do wpisów. Dzisiaj kilka najważniejszych rozczarowań i zachwytów.

Rozczarowanie nr 1
Manneken Pis posiada kolekcję kilkuset strojów. Otrzymuje je nawet czasami od oficjalnych gości z innych państw. Jego ubrania można nawet podziwiać w jednym z brukselskich muzeów. Dlaczego więc rok 2013 siusiający chłopiec powitał w stroju Adama?

Manneken Pis

Rozczarowanie nr 2
Bliskość Morza Północnego sprawia, że w Brukseli opady i wiatry są częstym zjawiskiem. A skoro tak, to czy nie należałoby zadbać o to, by silne podmuchy nie miały czego rozrzucać po ulicach? Niestety, miasto sprawiło na nas wrażenie brudnego.

śmieci

Rozczarowanie nr 3
Projektanta Pałacu Sprawiedliwości zdecydowanie poniosło... Ale takie zapewne otrzymał zadanie. Budynek jest ogromny, przytłaczający, ale jednak jest to zabytek. Belgowie chcieli go nawet umieścić na Liście Światowego Dziedzictwa UNESCO. Chyba jednak nie przepadają za tą budowlą. Część Pałacu jest ogólnodostępna, a 1 stycznia chodziliśmy tam po szkle z rozbitych butelek, śmieciach i niedopałkach.

Pałac Sprawiedliwości

Zachwycenie nr 1
Katedra św. Michała i św. Guduli stanowi przykład gotyku brabanckiego, a styl ten jest charakterystyczny dla krajów niderlandzkich. Świątynia położona jest na wzgórzu i góruje nad tzw. Dolnym Miastem ze słynnym Grand Place. Wnętrze Katedry jest przestronne i jasne, co było dla nas - przyzwyczajonych choćby do mrocznej Katedry we Wrocławiu - dużym zaskoczeniem. Typowe dla gotyku zdobienia to wykończenia w kształcie liści kapusty. Może brukselki?

Katedra św. Michała i św. Guduli

Zachwycenie nr 2
Jednym z założonych punktów były Królewskie Muzea Sztuk Pięknych. Chcieliśmy zobaczyć przede wszystkim Muzeum Sztuki Dawnej, a w nim obrazy np. Pietera Breugla i jego synów. I choć tak skierowaliśmy swoje pierwsze kroki, obsługa po obejrzeniu naszych biletów poprosiła, abyśmy najpierw poszli w drugą stronę. Tak zupełnym przypadkiem trafiliśmy do Muzeum Rene Magritte'a, znanego belgijskiego surrealisty. Przyznam się jednak, że było to moje pierwsze spotkanie z tym artystą. Jeszcze Wam o nim opowiem. A we wspomnianym Muzeum Sztuki Dawnej zobaczyłam również inny świetnie mi znany z Kury obraz.

Rene Magritte Imperium światła

Zachwycenie nr 3
Dzielnica Sablon to jedna z najbogatszych części Brukseli. Choć wnętrze Kościoła Notre Dame du Sablon nie zrobiło na nas aż takiego wrażenia jak Katedra, to okolica jest niezwykle urokliwa. Na zdjęciu widać wspomnianą świątynię i elegancki Park Egmonta.

Notre Dame du Sablon i Park Egmonta

 

wtorek, 08 stycznia 2013, zona.oburzona
Tagi: podróże

Polecane wpisy

Komentarze
pharlap
2013/01/08 08:10:57
Mnie się wydaje, że spotkanie Manneken Pisa w "stroju" naturalnym nie powinno rozczarować. Wprost przeciwnie - ubrany w jakis strój może sprawić zawód - dlaczego nie w ten od Szacha Perskiego?
Najbardziej mnie jednak dręczy pytanie - czy jedliście w Brukseli brukselkę???
-
2013/01/08 08:20:42
Niestety nie jedliśmy brukselki, nigdzie nie rzuciła nam się w oczy niestety. Choć rożek (taki jak do frytek) pełen brukselek stanowił logo jakiejś artystycznej akcji związanej z Brukselą.
-
pharlap
2013/01/08 08:26:27
Być w Brukseli i nie jeść brukselki??? To tak jak być w Pa-ryżu i nie jeść ryżu. Albo być w Lon-dynie i zignorowac dynie.
Czy ktoś uzupełni tę listę zaniedbań?
-
Gość: anonima z berlina, *.pool.mediaways.net
2013/01/08 09:24:13
To miasto to Berlin, a na obiad - lin.
-
pharlap
2013/01/08 10:03:54
Jak to dobrze mieć swojego człowieka w Berlinie... albo w Koszalinie. Okazuje się, ze to bliźniacze miasta. Podobnie jak Londyn i G-dynia.
Do listy możliwych zaniedbań dodam Frankfurt - czy mozna tam nie zjeśc Frankfurtera?
Albo w Pilznie nie wypic pilznera?
-
2013/01/08 10:58:28
jak tu pieknie zimowo!
po wlosku: cavolini di Bruxelles czyli kapustki z Brukseli
-
2013/01/08 11:25:14
A w Melbourne zajadamy melbę :-)
-
przewodnikpokrakowie
2013/01/08 13:01:35
Niczego nie pomimaju. Jestem ŚWIĘCIE przekonana, że widziałam reprodukowany tu obraz Magritte'a w Muzeum Peggy Guggenheim w Wenecji. A nie w Brukseli, gdzie nigdy nie byłam zresztą ;)
No chyba, że to była jakaś wystawa czasowa?

PS. Też uwielbiam brukselkę i właśnie ją zaplanowałam na jutrzejszy obiad, quelle coincidence :)
-
danstarossa
2013/01/08 13:18:03
Do Przewodnikpokrakowie: Według mnie w Wenecji wisi Magritte bardzo bardzo podobny do zamieszczonego w tekście (jest na nim trochę wyższy budynek z wieżyczkami, jedno wyskie drzewo przed nim i staw, a w tle więcej nieba), a ten wisi nie w Brukseli tylko w MoMA w Nowym Jorku...
-
2013/01/08 13:19:05
PPK, Magritte namalował serię obrazów pod tym tytułem, są do siebie podobne. Jeden jest w Brukseli, drugi w MoMA, trzeci w Guggenheim :-)
-
danstarossa
2013/01/08 13:23:29
Tutaj jest link do obrazU w MoMA:
www.moma.org/collection/browse_results.php?criteria=O%3AAD%3AE%3A3692&page_number=6&template_id=1&sort_order=1
-
danstarossa
2013/01/08 13:24:43
A tutaj link do Guddenheim:
www.guggenheim.org/new-york/collections/collection-online/show-full/piece/?search=Empire%20of%20Light&page=&f=Title&object=76.2553.102
-
przewodnikpokrakowie
2013/01/08 13:28:38
Drogie Qrki, dzięki za wyjaśnienie, bom już myślała, że coś mi się woczach dwoi :)
-
2013/01/08 13:34:05
Myślę, że to nie o Magritte'a chodzi, tylko o "Kucharkę przy piecu" Aertsena.
Po to jest zielony tekścik, żeby w niego kliknąć :)
-
przewodnikpokrakowie
2013/01/08 13:40:32
To ja wiem, że nieżej mowa o kucharce, bom odnośnik przeczytała. Ale skoro zobaczyłam reprodukcję Magritte'a, zdziwiłam się, że w końcu gdzie on wisi :)
-
2013/01/08 19:17:51
Juz dawno chcialam Wam pokazac, jakie dziwne brukselki wychodowalismy w tym roku w naszym ogrodku. Lato bylo bardzo suche i gorace i z brukselek wyszly dziwolagi, chociaz bardzo ciekawe w swoim ksztalcie.
Tu mozna je obejrzec w moim albumie na Google Plus:
plus.google.com/photos/118111232876232967411/albums/5831142681549899713?authkey=CM7Yif7NgfbPUQ
Mam nadzieje, ze ten link bedzie dzialac.
-
2013/01/08 19:39:23
Kanadyjko, link działa, rzeczywiście coś dziwnego urosło... Ponoć brukselka jest skrzyżowaniem jarmużu i kapusty, czyżby w tych okazach przeważyły geny jarmużu?
-
Gość: juliczka, *.dynamic.chello.pl
2013/01/08 22:02:48
Nadal wyławiam, Żono, jak Ty w dzieciństwie. Może zdobycz bardziej cieszy.
-
2013/01/15 09:07:05
Och moje oko zostało pocieszone(piekne obrazy), ucho - uradowane (po prostu małe poematy), ciekawość - zaspokojona tylko tak w żałądeczku pusto...
-
Gość: MerryJ, *.adsl.inetia.pl
2013/07/22 15:56:45
no muszę przyznać, że bardzo ciekawa rzecz