Nie jesteśmy nowi na świecie, przed nami była
KURA

O nas i o blogu

Napisz do nas:
qra-poczta@gazeta.pl

Współpracuj z nami

Nagrody
Fundatorzy
Lektury
Filmy


Blog > Komentarze do wpisu

Ale numery!

     Wpis powsinogi

Mówi się i pisze czasem, że w Chicago mieszka największa liczba Polaków po Warszawie. Wymienia się czasem jakieś ogromne liczby. Wikipedia podaje ponad 1,3 miliona Polaków i osób polskiego pochodzenia. W rzeczywistości nikt tego nie wie, wszyscy wyceniają z grubsza i na oko. Nie ulega jednak wątpliwości, że jest nas tu dużo.

Jednym z przejawów polskości w tym mieście są coraz częściej spotykane "polskie" tablice rejestracyjne na samochodach. Tak zwane vanity plates można sobie zafundować za specjalną opłatą.
O ile jeszcze do niedawna Polacy raczej ukrywali swoje pochodzenie, a i samochody mieli biedne – raczej kupowane z drugiej ręki przechodzone graty, to ostatnio dużą frajdę sprawia mi zbieranie fotografii polskich tablic na nowych, dobrych, często drogich autach. Niektóre są w tonacji poważnej, zwłaszcza męskie imona (TADEUSZ, STEFAN, JUREK itp.) lub nazwy miejscowości (np. OLESNO czy GORZOW)..

TadeuszStefan

OlesnoGorzow

ale większość jest zaprojektowana lekko i żartobliwie.
Niektóre darzę szczególną sympatią. Na przykład SKNERA 1. Wyobraziłam sobie scenę małżeńską. On odmawia rzucenia pieniędzy na znaczny, jego zdaniem zbyteczny wydatek. Ona, spieniona ze złości, krzyczy: "Ty sknero jeden!" On – właśnie myślący nad tabliczką do swojego nowego BMW – widzi błysk: "Sknera jeden"! Wspaniała historyjka do opowiadania, zwłaszcza jeżeli znajomi będą przy niej pytali o tę dziwną tabliczkę :)))

Nie wszystkie zdjęcia są najlepszej jakości, wiele z nich robiłam w trakcie jazdy, lewą ręką trzymając kierownicę, a prawą naciskając spust migawki, z nadzieją, że dobrze celuję. Tablicę SPADAJ 2 goniłam w fatalnych warunkach atmosferycznych i oświetleniowych, na drodze szybkiego ruchu. Wygląda bardzo kiepsko, ale jest na tyle czytelna, że ją pokazuję...

 SkneraSpadaj

Szczególny jest również IRECZEK. Złapany w obiektyw w odstępie roku, co widać po nalepkach z datą w prawym górnym rogu tablicy, wyraźnie rozwinął się biznesowo i znalazł nowe, dochodowe zastosowanie dla swego pojazdu...

 IreczekIreczek

Ale dość słów. Niech mówią tabliczki...

 AtomekGrubcio

KawusiaKreska

 AniaMisia

 UlkaZocha

wtorek, 25 grudnia 2012, pharlap
Tagi: USA fotografia

Polecane wpisy

  • Kolekcjonerka

    Wpis pharlapa Zdjęcia Powsinogi - Do widzenia Po, uważaj bo już jest po! - powiedział TADEUSZ zapinając kurtkę. Po spojrzała na zegar na ścianie - znowu

  • Latarnia Grosse Point

    Wpis powsinogi Przy brzegu jeziora Michigan w Evanston, u zbiegu ulic Sheridan i Central stoi Grosse Point Lighthouse... Jest to latarnia "morska"; po polsku br

  • 365 niepowtarzalnych dni

    Wpis pharlapa. Jim Brandenburg to popularny, szczególnie w stanie Minnesota, fotograf natury. Przez długie lata nazywano go "the wolf guy", nie bez powodu . K

  • Faworyta - 2018

    Takie filmy są na pewno wartościowe z powodu tego, że sięgam po wiedzę jak to się działo i kto to był. W tym wypadku to samo. Historia działa się po części. Kró

  • Zamaskowany - 2015

    Film z gatunku płaszcza i szpady. Taki przygodowy Zorro. Nasz bohater Will to zabijaka pracujący dla Kompanii Indyjskiej. Chce zakończyć swą pracę i przejść na

Komentarze
pharlap
2012/12/25 12:02:52
Ładne rzeczy - na drodze szybkiego ruchu, przy fatalnej pogodzie, trzymając kierownicę jedna reką, pełna koncentracja na fotografowanym obiekcie. Ciekaw jestem Powsinogo jaką Ty masz tabliczkę rejestracyjną?
-
fidrygauka
2012/12/26 00:48:07
Pomyślałam o tym samym, co Pharlap :)
Ale podziwiam determinację, bo mi się też zdarzyło iść za obiektem, lub nawet przejechać stację (metra) gdy chciałam coś frapującego sfotografować.
Te rejestracje są z jednej strony śmieszne, z drugiej strony ... nazwa 'vanity plates' idealnie obrazuje ich naturę. Przyznam, że mi by szkoda by było pieniędzy. Ceny zaczynają się co prawda od 250 funtów (też piechotą nie chodzi :))), ale to tylko za jakieś drobne zmiany.
Za bardziej snobistyczne tablice ceny są nieźle wywindowane :))
-
2012/12/26 13:43:09
@ Pharlap. Nie, nie! Nie jestem maniaczką i chęć uchwycenia zabawnej tabliczki nie przyćmiła mi zdrowego rozsądku. Koncentrację - choć, przyznaję - nieco rozproszoną, kierowałam głównie na bezpieczną jazdę. Moje życie nie zależało od udanego polowania na SPADAJ-a.
A tabliczkę mam zupełnie zwyczajną - same cyfry, dość trudne do zapamiętania.
Fidrygauko, zaskoczyłaś mnie cenami 'vanity plates' w UK. Nie sądzę, żeby w Ameryce tyle kosztowały, bo na pewno byłoby ich dużo mniej. Ale nie wiem, nigdy nie sprawdzałam. Teraz postaram się dowiedzieć.
Ze świątecznymi pozdrowieniami, ale szykując się do pracy (tu drugi dzień świąt jest zwykłym dniem roboczym) -
powsinoga
-
2012/12/27 11:15:03
Ja takie tablicy pamietam z rodziny Ewing w teksanskim Dallas. U nas to moze byc tylko kombinacja z literem miasta lub powiatu, to pozwoli glownie na skroty www.witzige-kennzeichen.de/html-kennzeichen/abkuerzungen.htm
-
2012/12/27 12:54:06
Heimchen,
nawet nie będę liczyć, ale widzę, że ilościowo pobiłaś mnie na głowę. :)))
-
2013/01/15 18:12:48
Obiecałam dowiedzieć się o cenach "vanity plates" w Chicago.
Już wiem. Tak, jak myślałam, to zabawa dostępna dla każdego właściciela samochodu.
Pierwsza rejestracja kosztuje $94, coroczne wznowienie $13.
Hulaj dusza, piekła nie ma.
-
Gość: MerryJ, *.ip.netia.com.pl
2013/08/01 12:23:08
no fajnie, nie ma co