Nie jesteśmy nowi na świecie, przed nami była
KURA

O nas i o blogu

Napisz do nas:
qra-poczta@gazeta.pl

Współpracuj z nami

Nagrody
Fundatorzy
Lektury
Filmy


Blog > Komentarze do wpisu

Rocznice i różnice

Wpis pharlapa

Niedawno minęła kolejna rocznica wybuchu II wojny światowej. Po raz pierwszy spędzałem ją za granicą w 1963 roku. W Austrii, w malowniczym Zell am See. Była piękna pogoda, czekaliśmy na autobus, który miał nas zawieźć gdzieś w góry. Nie zdawałem sobie nawet sprawy, że to 1 września. Nagle usłyszałem język niemiecki - głośne rozmowy, śmiechy i poczułem się w obcym, może nawet wrogim świecie.

Od tego czasu minęło prawie 50 lat. 1 września spędzałem w różnych krajach i jest to jedna z niewielu okazji, która przypomina mi, że nie jestem całkiem w domu.
Pod koniec czerwca 1993 roku zauważyłem w melbourneńskim dzienniku The Age poniższe zdjęcie...



Podpis pod zdjęciem: Rosjanka wyciera łzy po złożeniu kwiatów na Grobie Nieznanego Żołnierza w  Moskwie w rocznicę wybuchu II Wojny Światowej, w której zginęło 20 milionów sowieckich obywateli.
Rocznica wybuchu II wojny światowej w czerwcu? Oczywiście wiem, o co chodzi (w przeciwieństwie do większości redaktorów The Age). 22 czerca 1941 roku Niemcy zaatakowały Związek Sowiecki, w ten sposób prawie dwuletni sojusz z Hitlerem odszedł w cień.
A Australia? Wojenne losy Australii są dla mnie pewnym pocieszeniem, gdyż ten kraj był traktowany przez Anglików (a ostatnio Amerykanów) tak jak Polska przez zaborców. Gdzież oni nie walczyli? Wojna burska, I wojna światowa, w której wyznaczono im rolę armatniego mięsa. II wojna światowa - poczas obrony Singapuru Anglicy, widząc zbliżający się koniec, ewakuowali swoje wojska, oddając Australijczyków na pastwę Japończyków. Wojna koreańska, wietnamska, Irak, Afganistan.
Wracam do tematu... w pierwszym tygodniu września pojawiają się w wielu miejscach starsze panie i panowie i sprzedają pamiątkowe znaczki w celu wspomożenia rodzin weteranów. 
Często pytam ich z głupia frant - dlaczego ta akcja prowadzona jest na początku września? 
Uwaga: Australia, podobie jak Anglia, wypowiedziała Niemcom wojnę 3 września 1939 roku. 
Patrzą na mnie zdziwieni - bo to jest Legacy Week. No dobrze, ale dlaczego na początku września? Bo Legacy Week odbywa się zawsze w pierwszym tygodniu września - odpowiadają z niezłomną logiką. Wspominam im o 1 i 3 września - patrzą na mnie z toleracją i obdarzają uśmiechem. Very interesting - stwierdzają, a ich spojrzenie mówi - miły migrancie szanujemy bardzo twoje osobiste refleksje, ale jeśli chcesz być prawdziwym Australijczykiem to lepiej sobie zapamiętaj, że pierwszy tydzień września to jest Legacy Week.
A więc pamiętam. W niedzielę podjechałem do lokalnego supersamu sprawdzić, czy są na posterunku. Był jeden - Ken..



Na piersi rząd orderów. To z Wietnamu - uprzedził moje pytanie. 
- Jak tam trafiłeś?
- Wylosowali mnie... (drafted from the barrel). Miesiąc wcześniej wróciłem z Anglii, gdzie przebywałem rok, zaręczyłem się, wróciłem do Australii, zrobić przygotowania do ślubu, a te sukinsyny wysłały mnie na wojnę. Na szczęście po 10 miesiącach wróciłem do domu.
Przy okazji poszperałem w wikipedii i jedna informacja zwróciła moją szczególną uwagę. Jak wiemy Anglia i Francja, a następnie również Australia, wypowiedziały Niemcom wojnę 3 września. To na papierze. A na froncie? Wiemy, że Anglia i Francja ogłosiły blokadę niemieckich portów. Pierwszym wynikiem blokady było zatopienie angielskiego okrętu przez niemiecką torpedę. 5 września Francja wkroczyła na terytorium Saary, ale 12 września wraz z Anglią zdecydowała, że nie udzielą Polsce militarnej pomocy i wycofała się za linię Maginota.
Szukam i szukam informacji - kto z koalicjantów oddał pierwszy strzał w tej wojnie? Zgadnijcie jakie jest moje najlepsze dotychczasowe znalezisko? Australia!!!
Na TEJ stronie znalazłem informację, że Australia strzeliła już kilka godzin po wypowiedzeniu wojny. Wystrzeliła bateria dział w Queenscliff w okolicach Melbourne. Wprawdzie nie do Niemców lecz w kierunku Nowej Zelandii :), ale jednak. Był to strzał ostrzegawczy nad rufą statku handlowego, który wypłynął z Melbourne bez dopełnienia zaostrzonych, wojennych, formalności.
Zamiast zagadki. Proszę spróbować znaleźć wiarogodną informację o wcześniejszym strzale. Informację znalazła Heimchen - patrz link podany w komentarzach.

Przepis. Skoro wojna i wojsko to przypomniała mi się pożywna zupa fasolowa sprzed kilku dni.
Składniki (dla 4 osób):
- skórka z wędzonego boczku,
- 1 marchewka,
- 1 pietruszka,
-1/4 selera,
- 2 łodygi selera,
- kawałek pora,
- 1/4 kalafiora,
- pół słodkiego ziemniaka,
- ugotowana fasola - 380g
- puszka pomidorów,
- kostka rosołowa,
- ziele angielskie,
- liść laurowy.
Przyrządzenie. Wszystkie jarzyny poszatkować. Gotować skórkę z boczku przez pół godziny na wolnym ogniu w 2 litrach wody. Dodać wszystkie składniki i gotować aż jarzyny będą miękkie.
poniedziałek, 03 września 2012, pharlap

Polecane wpisy

Komentarze
2012/09/03 06:56:52
Ach, Pharlapie, ta skórka boczku w przepisie! Cud!

A przy okazji powiem, że mam od lat ten sam numer telefonu komórkowego, po numerze krajowym i numerze sieci pojawia się 1939, a potem jeszcze trzy cyfry. Gdy podaję ten numer, zdziwieniem czy współczuciem reagują niemal wszyscy Polacy, ale w ciągu tych lat tylko jeden (JEDEN) Niemiec zwrócił uwagę na fakt, że los mi wybrał paskudny numer telefonu.
-
2012/09/03 07:28:48
Moi drodzy, przy okazji chciałam się z Wami podzielić pewną obserwacją - otóż Kura została użyta jako nośnik reklam. To nowa polityka finansowa Bloxa, wprowadzona przez Administratora Bloxa. Jest to były bloger, czyli jeden z nas, o wdzięcznej ksywce Bagienny. W mailu do Bagiennego piszę też o blogu "Camino" - będzie o nim więcej we wpisie w czwartek...
To mój mail do Bagiennego:
Dzień dobry Bagienny, nigdy nie odpowiadasz, jak się do Ciebie pisze na forum, ale może tu zareagujesz. Nie mam pytania - mam prośbę - czy dałoby się usunąć reklamę z blogu
ewamaria030.blox.pl/2011/06/Jak-udusic-kure.html
oraz nie wprowadzać jej na blog
caminocostaportuges.blox.pl/html
Zaraz wyjaśnię dlaczego - oba są częścią blogu, na którym aktualnie pracujemy wspólnie w 7 osób i jest to blog bardzo aktywny.
ewamaria030qra.blox.pl/2012/06/Nowa-Kura.html
Blog QRA wyszedł z blogu "Jak udusić kurę", a blog "Camino Costa Portuges" jest jego odnogą.
Wiem, czytałam, że wprowadzacie reklamy do blogów nieaktywnych.
Ale...
"Kura" i "camino" to czynne i aktywne blogi, wchodzimy na nie niemal codziennie, a nie piszemy na nich, bo
1/Kura - chcąc wprowadzilić nowe zasady działania, celowo założyliśmy nowy
blog
2/ Camino - to blog o pielgrzymce, miała ona swój początek i koniec, nie możemy go więc kontynuować, ale pielgrzymka to święta sprawa i nie chcemy tam reklam butów, wróżek czy banków
Serdecznie pozdrawiam i jeszcze raz bardzo bardzo proszę...
Ewa Maria Slaska
Główna Administratorka wszystkich trzech wymienionych w tym komentarzu blogów
-
2012/09/03 08:53:22
no tak, to juz wszystko rozumiem; kilka lat temu 1 wrzesnia bedac w pracy podkreslilam historyczny fakt tej daty a moi koledzy zareagowali na to z wielkim zdziwieniem i pytaniem a co to za data, na to ja malo nie zemdlalam, bo jak to zeby nie wiedziec co sie dzialo 1 wrzesnia, dodalam im dla ulatwienia ze 1939 roku i nikt z mlodych ludzi niestety nie wiedzial; wrocilam do domu przerazona tym jak ucza historii we wloszech i zapytalam moja corke czy wie kiedy wybuchla II wojna swiatowa, ale na szczescie wiedziala (tylko nie wiem czy znala ta date ze szkoly czy z domu, ale to nie istotne).
-
pharlap
2012/09/03 09:51:45
@reklamy. Całym sercem popieram próbę utrzymania czystości naszego blogu. Pamiętam tę informację o wprowadzaniu reklam a szczególnie wzmianke, ze reklamy beda w pierwszym rzędzie wprowadzane na blogach nieaktywnych. Przecież to zupełnie bez sensu! Reklamodawca chyba chce żeby jego reklama była często oglądana. No cóż - kryzys. Z jednej strony - darowanemu koniowi w żeby się nie zagląda a blox to jednak darmocha. Z drugiej - walczmy - może się uda.
-
2012/09/03 17:41:32
Myślę, "The Age" jest wiarogodne żródło, czy nie? www.theage.com.au/articles/2004/08/03/1091476490096.html
-
spocit
2012/09/04 09:03:27
Australia rzuciła się na pomoc Polsce oddając jeden ostrzegawczy strzał w kierunku własnego statku. To jest lepsze niż przygody Franka Dolasa. Na miejscu Australijczyków starałbym się ten fakt ukryć, a nie chwalić się nim.
-
pharlap
2012/09/04 10:56:37
@heimchen - bardzo dziękuję za znalezienie źródła na moim podwórku. Zwracam uwage na komentarz - pierwszy strzał w II wojnie. Cudowna relatywność - niech na całym swiecie wojna.. dla mnie zacznie się dopiero gdy wkroczy na moje podwórko.
@spocit - nie rozumiem czego Australia ma się wstydzić? Według Ciebie miała ostrzelać Schleswig-Hostein o 5:46 1 wrzesnia? Australia nie podpisywała aktu wzajemnej pomocy z Polską. Do wojny przystąpiła z solidarności ze Wspólnotą Brytyjską. POdczas wojny Australijczycy walczyli bardzo dzielnie na odległych od niej frontach a jej nikt nie pomógł gdy zastała zaatakowana przez Japonię.
Wstydzić mogliby się sojusznicy Polski - Anglia i Francja, którzy nie oddali żadnego strzału.
-
spocit
2012/09/04 17:57:46
Australia jest w porządku, co jej do Gdańska. Dali się zwykle wykorzystywać tak jak my, ale że są bardziej na uboczu to i więcej mieli szczęścia.
Ja tylko mówię, że ostrzelanie własnego okrętu to jak bramkarz Jojko rzucający piłkę do własnej bramki: królem strzelców nigdy nie zostanie. Pozdrawiam sąsiada :).
-
Gość: barnaba.bloog.pl, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/09/04 20:47:53
Jakże się cieszę z odnalezienia śladu! A tekst- jak zawsze tego Autora- ciekawy i pouczający. Pozdrawiam!
-
Gość: Barnaba, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/06/07 09:03:19
Nadzwyczaj ciekawe! Uczę się, uczę i wciąż dowiaduję się, że tylu ważnych rzeczy jeszcze nie wiem... Dzięki. A i przepis przedni. Pozdrawiam.