Nie jesteśmy nowi na świecie, przed nami była
KURA

O nas i o blogu

Napisz do nas:
qra-poczta@gazeta.pl

Współpracuj z nami

Nagrody
Fundatorzy
Lektury
Filmy


Blog > Komentarze do wpisu

Droga do Santiago de Compostela

rysunek Anna Krenz Wpis Ewy Marii

Foto KingaO strzałkach lub ich braku była już mowa - żółte strzałki to symbol tej najsłynniejszej drogi pielgrzymkowej w Europie, a może i na świecie. Setki kilometrów wędruje się wypatrując żółtych strzałek. Niekiedy drogę w przeciwnym kierunku znaczą strzałki w kolorze niebieskim - to  szlak do Fatimy.
A potem nagle wchodzimy do Galicji i zamiast rzadko rozsianych strzałek mamy zatrzęsienie wskazówek i napisów, znak muszli i słupki z podaną dokładną ilością kilometrów. Czasem, ale trzeba przyznać, że bardzo rzadko, płytka z ilością kilometrów jest wyrwana lub zniszczona. Na jednym z takich słupków jakiś niemieckojęzyczny pielgrzym napisał "gleich da!" czyli "zaraz".

Do Santiago było jeszcze ze 40 kilometrów, ale jak się już długo idzie, to 40 kilometrów naprawdę wydaje się "zaraz". Zresztą dla samochodu to nawet nie godzinka. To tylko piegrzym się tak powoli przemieszcza do przodu. Czasem idzie się i idzie, a jeśli ma się ze sobą, nie daj Bóg, porządną mapę, taką samochodową, to widzi się na niej, że od rana człowiek zdołał przejść... 2 milimetry.

Na jakimś innym słupku z muszlą dopisał się polski pielgrzym. Zdążycie odczytać, co napisał? - odczytał Pharlap: "dajesz, ALA!"

poniedziałek, 13 sierpnia 2012, ewamaria030
Tagi: podróże

Polecane wpisy

Komentarze
2012/08/13 07:53:17
to ile Ty kuzynko przeszlas kilometrow? przeciez to straszny kawal drogi! ale trzeba przyznac ze muszle sa piekne :)
-
2012/08/13 08:04:46
Z Porto do Santiago drogą nadbrzeżną jest 250 kilometrów, a ja potem jeszcze przeszłam 50 kilometrów do Finisterre.
-
2012/08/13 08:54:34
To było tak:
www.wir-edition.de/wirweb/Trasa2012.jpg
-
2012/08/13 10:25:01
Kochani, powtarzam informację umieszczoną wczoraj w komentarzach:
W bocznej szpalcie zostało wstawione ogłoszenie o konkursie dla blogerów na temat Janusza Korczaka. Rok 2012 to rok korczakowski. Pisaliśmy już o tym na Kurze, ale może to ogłoszenie skłoni Redaktorów, Autorów i/lub Komentatorów (i oczywiście -ki) to podjęcia tematu raz jeszcze.
-
pharlap
2012/08/13 10:39:38
dajesz ALA. To napis na słupku. Prosze mnie nie chwalić za szybkie czytanie. Wystarczy dwa razy kliknąć w pokaz slajdów a otworzy się strona picasa , na której mozna obejrzeć indywidualnie wszystkie zdjęcia w tym i w pozostałych 18 albumach autorki.
-
2012/08/13 11:44:11
:-)) Ale napis fajny.
-
wanic987
2012/08/13 14:35:39
Trzysta kilometrów:) Nic, tylko pogratulować wytrwałości.
-
2012/08/13 15:21:20
Ech, jasne, 300 kilometrów to dużo, ale 5 lat temu, na Drodze Francuskiej, przeszłam ponad 600 km, tradycyjna jej długość to 800 km, a na trasie spotyka się ludzi, którzy idą 1000 kilometrów i więcej np. z Francji przez Pireneje do Santiago, a stamtąd do Fatimy, albo z Lourdes przez Santiago do Asyżu - taką trasą przeszedł jakiś rodak ze Szczecina. Przy okazji zagadka - jaka polska pisarka napisała opowiadanie o średniowiecznej księżniczce, która pojechała konno z Głogowa do Santiago?
-
2012/08/13 18:04:07
no to Ty jestes bardzo wytrwala, garulacje! i ze zdjec widac ze to drogi dosyc trudne bo asfaltowe. Ja chadzam po gorach, ale takiej wyprawy nie dalabym rady; moze latwiej byloby konno :)
-
2012/08/13 19:29:02
Nie wszystkie drogi są asfaltowe, są leśne, piaszczyste, kamienne, plażowe, drewniane, betonowe, jest też fragmentarycznie droga rzymska, co zresztą widać na jednym ze zdjęć. Rzeczywiście fragmenty po asfalcie są najgorsze, a najłatwiejsza była stara rzymska droga kamienna w górach...